Ach, co to był za ślub. Wyobraźcie sobie stary dworzec kolejowy przerobiony na restaurację z epoki cara Mikołaja, pokoje gościnne w wiekowej wieży ciśnień, dzik pieczony na rożnie ustawionym na torach, muzyczne trio akordeonowo-smyczkowe i do tego wszystkiego spontaniczna i "szalona" młoda para - Bogusia i Michał. Jakże żałuję, ze nie mogłem zostać na noc. Mam nadzieję, że zdjęcia choć częściowo oddadzą Wam klimat tamtej uroczej soboty.
poniedziałek, 5 października 2009
sobota, 3 października 2009
Black Białostocka
Zdjęcia ze ślubu z Czarnej Białostockiej nie mogą być w innej tonacji niż B&W nieprawdaż? Co prawda Para Młodych była mocno kolorowa charekterologicznie, ale dla nas fotografujących, im więcej nieoczekiwanych zdarzeń i zachowań - tym lepiej. Bardzo miło współpracowało mi się z Wami - Aniu i Karolu. Mam nadzieję, że Wam również. Aha! Do końca życia nie zapomnę miny księdza dobrodzieja, jak zobaczył Karolu Twoją fryzurę. Dobre, dobre...
Aniu i Karolu trzymajcie się w tych obcych krajach. Dajcie znać o chrzcinach :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
























