Przyznać trzeba, że Ela i Andrzej dość nietypowo wybrali sobie dzień ślubu. Raz, że luty, czyli środek zimy, dwa, że co to za zima była w tym roku! Na dowód zamieszczam zdjęcia z ich pleneru, który odbyliśmy przy Pałacyku w Choroszczy. Zgodzicie się chyba ze mną, że bardziej wygląda to na wczesny wrzesień, niż na początek lutego.
W tej z kolei fotografii pozwoliłem sobie na zabawę w Photoshopie, aby jeszcze bardziej podkreślić jesienny charakter tego lutowego dnia.
W pewnym momencie, szukając pomysłu na kolejne ujęcie, Ela zasugerowała, abyśmy spróbowali "skopiować" słyną scenę z filmu "Titanic". Co prawda mostek w Choroszczy nijak za statek robić nie mógł, niemniej w archiwach fotograficznych Nowożeńców znajdzie się fotografia, która przy odrobinie dobrej woli będzie kojarzona z filmem Jamesa Camerona :).





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz