Ach, co to był za ślub!!! Wszystko zaczęło się od sesji narzeczeczeńskiej w parku przy WSAP-ie, czyli królestwie minister Kudryckiej :) Oto niektóre ujęcia z tego dnia:
Potem przyszła pora na Urząd Stanu Cywilnego i przysięgę małżeńską i wymianę obrączek,
nie mówiąc już o życzeniach "Cywilnego Księdza":
Następnie całe Towarzystwo zajechało pod Dworek Legionisty. Co prawda nazwa obligowała , aby udać się tam konno, jednak większość wybrała konie mechaniczne o dużej mocy:
W trakcie uroczystości udało mi się namówić Młodych na spacer po okolicy. Myślę, że było warto:
Zaś już do końca zabawy nie zabrakło uciech wszelakich, a Państwo Młodzi byli przez cały czas noszeni na rękach, czego dowód poniżej:
Edyto i Grzegorzu, czułem się zaszczycony, będąc Waszym "nadwornym" fotografem.













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz